Górska droga potrafi zachwycić widokami, ale na motocyklu szybko pokazuje też, czy kierowca umie czytać zakręty i zostawić sobie margines bezpieczeństwa. W Polsce szczególnie mocno wyróżnia się Droga Stu Zakrętów, dlatego sprawdzam jej przebieg, charakter, technikę przejazdu oraz kilka ciekawych alternatyw dla motocyklistów. Podpowiadam również, kiedy najlepiej tam pojechać i jak przygotować motocykl do takiej trasy.
Jedna trasa daje wyjątkowe połączenie zakrętów, gór i motocyklowych wyzwań
- Droga Stu Zakrętów to popularna nazwa odcinka DW387 między Radkowem a Kudową-Zdrojem.
- Trasa ma około 23 km i prowadzi przez Góry Stołowe, między innymi przez Karłów i okolice Lisiej Przełęczy.
- Nie istnieje urzędowy ranking, który bezdyskusyjnie wskazywałby jedną najkrętszą drogę w Polsce.
- Na motocyklu najważniejsze są hamowanie przed zakrętem, właściwy tor jazdy i obserwacja wyjazdu.
- Najspokojniej jedzie się w dzień powszedni, rano, poza szczytem ruchu turystycznego.

Czy Droga Stu Zakrętów to najbardziej kręta droga w Polsce?
Najczęściej właśnie tak odpowiadają motocykliści, kierowcy samochodów i lokalne przewodniki. Droga Stu Zakrętów jest jednak określeniem turystycznym, a nie oficjalnym tytułem nadanym na podstawie jednolitego pomiaru. Wszystko zależy od tego, czy liczymy liczbę łuków, ich zagęszczenie, długość trasy czy stopień trudności.
Jeżeli szukamy krótkiego, zwartego odcinka z dużą liczbą zmian kierunku, DW387 jest jednym z najmocniejszych kandydatów. Na stosunkowo niewielkiej przestrzeni dostajemy serie zakrętów, podjazdy, zjazdy i zmienną widoczność, czyli dokładnie to, co przyciąga miłośników turystyki motocyklowej.
Gdzie przebiega słynna trasa
Droga prowadzi z okolic Radkowa przez Karłów i Lisią Przełęcz do Kudowy-Zdroju. Przebiega przez Góry Stołowe, więc poza samą jazdą oferuje skały, lasy i charakterystyczny górski krajobraz.
Najwyższe fragmenty znajdują się w rejonie Lisiej Przełęczy, na wysokości około 780 m n.p.m. Sama liczba zakrętów jest orientacyjna, ale przydomek trasy nie wziął się znikąd. Na niektórych fragmentach łuki pojawiają się tak szybko, że trudno utrzymać tempo, jeśli wcześniej nie przygotujemy wzroku i pozycji na kolejny zakręt.
Co naprawdę wyróżnia ten odcinek na motocyklu
Droga Stu Zakrętów nie jest torem wyścigowym i nie powinna być traktowana jako miejsce do sprawdzania maksymalnego pochylenia. Jej największą zaletą jest ciągłość jazdy w rytmie lewo-prawo, a nie pojedynczy efektowny hairpin.
Nawierzchnia i szerokość jezdni mogą zmieniać się na kolejnych fragmentach. Trzeba liczyć się z nierównościami, wilgocią w zacienionym lesie, piaskiem naniesionym na asfalt oraz ruchem turystycznym. W sezonie pojawiają się także samochody zatrzymujące się przy poboczu, rowerzyści i piesi.
Na pierwszy przejazd rozsądnie przeznaczyć 40-60 minut samej jazdy. Z postojami widokowymi, tankowaniem i krótką przerwą w Karłowie łatwo zrobi się z tego półtorej do dwóch i pół godziny. Ja wolę zostawić sobie zapas czasu, bo pośpiech na tej trasie odbiera zarówno przyjemność, jak i bezpieczeństwo.
Kiedy warunki są najlepsze
Najlepszym wyborem jest poranek w dzień powszedni, szczególnie poza głównym sezonem urlopowym. W weekendowe południe trasa potrafi być zatłoczona, a wtedy zamiast płynnej jazdy dostajemy częste hamowanie za samochodami.
Po deszczu trzeba uważać przede wszystkim na mokre liście, błoto i chłodne partie asfaltu. Wiosną i jesienią temperatura w lesie może być wyraźnie niższa niż w dolinie. Przed wyjazdem sprawdzam również komunikaty o remontach i czasowych zamknięciach, ponieważ górskie drogi potrafią zmienić dostępność z dnia na dzień.
Jak pokonać zakręty płynnie i bez niepotrzebnego ryzyka
Na krętej drodze wygrywa nie ten, kto jedzie najszybciej, lecz ten, kto potrafi zachować rytm i zapas. Poniższe zasady stosuję szczególnie wtedy, gdy nie znam trasy albo jadę z pasażerem.
- Hamuj przed zakrętem. Największą część redukcji prędkości wykonaj na prostym odcinku. W samym łuku motocykl powinien być już stabilny.
- Patrz w wyjazd z zakrętu. Wzrok prowadzony na pobocze często nieświadomie kieruje tam motocykl. Szukaj miejsca, w którym droga otwiera się za łukiem.
- Zostaw margines od osi jezdni. Tor jazdy może być płynny, ale nie wolno ścinać zakrętu ani najeżdżać na przeciwny pas. Za łukiem może pojawić się samochód lub motocykl.
- Utrzymuj spokojny gaz. Delikatne podtrzymanie napędu stabilizuje motocykl. Nerwowe zamykanie i otwieranie przepustnicy pogarsza kontrolę.
- Wykorzystuj przeciwskręt. Lekkie naciśnięcie kierownicy po stronie zakrętu inicjuje skręt motocykla. Ruch powinien być mały i zdecydowany, bez szarpania.
W technice jazdy często mówi się o apexie, czyli punkcie najbliższym wewnętrznej stronie zakrętu. Na drodze publicznej nie szukam go za wszelką cenę. Bezpieczniejszy jest późniejszy apex, który daje lepszy widok na wyjazd i więcej czasu na reakcję.
Przeczytaj również: Wyprawa motocyklowa po Europie - Jak zaplanować trasę bez błędów?
Błędy, które odbierają kontrolę
Początkujący motocykliści często wjeżdżają za szybko, a potem gwałtownie hamują już w złożeniu. Innym błędem jest patrzenie kilka metrów przed przednie koło oraz kurczowe trzymanie kierownicy. W efekcie motocykl jedzie sztywniej, a kierowca szybciej się męczy.
Nie próbowałbym też naśladować tempa lokalnych kierowców. Znają drogę, jej nawierzchnię i miejsca, w których zwykle pojawia się piasek. Dla osoby jadącej pierwszy raz właściwe tempo to takie, przy którym zawsze zostaje rezerwa na niespodziewaną przeszkodę.
Jak przygotować motocykl do przejazdu
Nie potrzeba specjalnego motocykla sportowego. Droga jest osiągalna dla nakeda, turystyka, lekkiego enduro i większości motocykli szosowych. Znacznie ważniejszy od mocy jest dobry stan opon, hamulców i napędu.
- Sprawdź ciśnienie w oponach zgodnie z instrukcją motocykla, najlepiej przed rozgrzaniem ogumienia.
- Obejrzyj bieżnik i boki opon. Zużyte lub nierówno wypracowane ogumienie utrudnia płynne składanie motocykla.
- Skontroluj klocki hamulcowe, poziom płynu i działanie świateł.
- Nasmaruj i wyreguluj łańcuch według zaleceń producenta.
- Zatankuj przed wjazdem na długi górski odcinek, zamiast liczyć na przypadkową stację po drodze.
- Zabierz wodoodporną warstwę, rękawice na chłodniejsze warunki i nawigację z zapisanym przebiegiem offline.
Przy jeździe z pasażerem motocykl będzie cięższy, a droga hamowania się wydłuży. Ustalam wtedy prostą zasadę: pasażer nie wykonuje gwałtownych ruchów, a tempo dyktuje osoba z mniejszym doświadczeniem. To drobiazg, który potrafi wyraźnie poprawić stabilność w ciasnych łukach.
Jakie trasy mogą konkurować z Drogą Stu Zakrętów
Polska nie ma jednej oficjalnej listy najbardziej krętych dróg. Dlatego wybór zależy od tego, czego oczekujesz. Jedni szukają maksymalnego zagęszczenia zakrętów, inni szerokiej jezdni, dobrego asfaltu albo długiej trasy z widokami.
| Trasa | Co ją wyróżnia | Na co uważać |
|---|---|---|
| DW387 Droga Stu Zakrętów | Około 23 km ciasnych łuków w Górach Stołowych | Ruch turystyczny, wilgoć, piasek i ograniczona widoczność |
| Przełęcz Salmopol | Kręty przejazd między Wisłą a Szczyrkiem, popularny wśród motocyklistów | Duży ruch, samochody, rowerzyści i pokusa zbyt szybkiej jazdy |
| Odcinek Lądek-Zdrój - Złoty Stok | Górska droga z częstymi zmianami kierunku i ciekawymi widokami | Zmienna nawierzchnia oraz lokalne ograniczenia |
| Trasy bieszczadzkie | Dłuższe przejazdy, szerokie łuki i spokojniejszy krajobraz | Zwierzyna, nagłe zmiany pogody i niewielka liczba punktów usługowych |
Jeżeli zależy Ci na samej intensywności zakrętów, wybrałbym DW387. Na dłuższą całodniową wyprawę lepiej sprawdzą się Bieszczady, gdzie zakręty są zwykle bardziej rozciągnięte, a cała trasa daje więcej przestrzeni na spokojne oglądanie krajobrazu.
Popularny Zakręt Śmierci w rejonie Szklarskiej Poręby również bywa wymieniany w podobnych zestawieniach, ale jest pojedynczym, charakterystycznym łukiem, a nie długą krętą drogą. To ważne rozróżnienie, gdy planujesz motocyklową trasę, a nie tylko punkt do zatrzymania na zdjęcie.
Najlepszy przejazd zaczyna się przed pierwszym zakrętem
Droga Stu Zakrętów zasługuje na swoją reputację, ale jej największą wartością nie jest sama liczba łuków. To trasa, na której można poćwiczyć czytanie drogi, płynne hamowanie i właściwy tor jazdy, jednocześnie odwiedzając jeden z ciekawszych zakątków Dolnego Śląska.
Na pierwszy raz zaplanuj przejazd bez presji, wybierz spokojną porę i zostaw czas na postoje w Górach Stołowych oraz Kudowie-Zdroju. Jeśli asfalt jest mokry, widoczność słaba albo ruch wyjątkowo duży, odpuść tempo. Na publicznej drodze satysfakcja przychodzi wtedy, gdy po ostatnim zakręcie zjeżdżasz spokojnie, wypoczęty i z ochotą na kolejną trasę.