Termin badania wypadł ci pod koniec sezonu, a motocykl zaraz trafi do garażu na zimę? Sam odkładałem to do ostatniej chwili. Dziś przed wizytą na stacji robię w domu 7 prostych sprawdzeń: łańcuch, światła, klakson, kierownicę, wydech, wycieki i opony. Pięć pierwszych to punkty, które diagnosta sprawdza na stacji, a wycieki i opony warto obejrzeć przy okazji.
Czego potrzebujesz przed wizytą na stacji
Badanie motocykla trwa około 20 minut. Nie każda stacja kontroli pojazdów może go jednak wykonać. Szukaj takiej, która ma uprawnienia oznaczone symbolem A, widocznym na szyldzie albo pieczątce. Przygotuj też kilka rzeczy:
- dowód rejestracyjny, bo diagnosta porówna dane z motocyklem,
- czyste i czytelne tablice rejestracyjne oraz naklejki legalizacyjne w dobrym stanie,
- latarkę do szukania wycieków pod silnikiem,
- płaskie miejsce w garażu, gdzie motocykl postoi chwilę bez przetaczania,
- drugą osobę, która pomoże sprawdzić światła i klakson.
Pamiętaj o terminach. Nowy motocykl przechodzi pierwsze badanie przed upływem 3 lat od rejestracji, kolejne przed upływem 2 lat, a potem już co roku. Motocykle zabytkowe przechodzą badanie przed pierwszą rejestracją i później są z niego zwolnione, jeśli nie służą do zarobkowego transportu drogowego.
Krok po kroku: 7 sprawdzeń przed badaniem
Diagnosta zaczyna od dokumentów. Identyfikuje pojazd, sprawdza numer rejestracyjny, naklejki, stan tablic i przebieg, a dane wpisuje do bazy CEPiK. Dopiero potem ocenia stan techniczny. Ja przechodzę te punkty w takiej kolejności:
- Wycieki. Zanim ruszysz motocykl z miejsca, zajrzyj pod niego. Szukaj śladów oleju silnikowego, a przy chłodzeniu cieczą także płynu z układu chłodzenia. Jeśli silnik ma owiewki, zdejmij je, żeby lepiej widzieć.
- Łańcuch. Diagnosta sprawdza jego stan i naciąg. Obejrzyj ogniwa i sprawdź, czy łańcuch nie zwisa za luźno.
- Światła. Włącz po kolei wszystkie lampy. Na stacji sprawdzane jest ich ustawienie, więc zwróć uwagę, czy reflektor nie świeci krzywo.
- Klakson. Jedno naciśnięcie wystarczy, żeby usłyszeć, czy działa.
- Układ kierowniczy. Skręć kierownicę do oporu w obie strony. Ruch powinien być płynny, bez zacięć i luzów.
- Wydech. Diagnosta ocenia głośność układu wydechowego i poziom emisji spalin. Uruchom silnik i posłuchaj, czy nic nie syczy ani nie dudni inaczej niż zwykle.
- Opony i przewody hamulcowe. Spękania na oponach oznaczają, że trzeba je wymienić. To samo dotyczy przewodów hamulcowych, na których widać parcenie gumy.
Na koniec przetocz motocykl kilka metrów. Sprawdzisz w ten sposób hamulce, naciąg łańcucha, łożyska kół, sprzęgło i skrzynię biegów. Przy okazji obejrzyj zawieszenie: uszczelnienia, amortyzatory i sprężyny, a przy hamulcach zwłaszcza osadzenie tłoczków w zaciskach.
Gdy motocykl jednak nie przejdzie badania
Wynik negatywny nie oznacza końca sezonu. Diagnosta zapisuje go w systemie i daje 14 dni na usunięcie usterek. W tym czasie naprawiasz to, co wskazał, i wracasz na stację.
Dlatego nie warto czekać do ostatniego dnia ważności badania. Jeśli pojedziesz na stację kilka tygodni wcześniej, zdążysz spokojnie z naprawą, zanim motocykl stanie w garażu na zimę. Pozytywny wynik trafia zarówno do bazy, jak i do dowodu rejestracyjnego.