Zmiana stacji na ekranie auta zajmuje do 10 sekund. Przy 100 km/h 3 sekundy to 83 metry

Radosław Szczepański .

24 października 2026

Dłoń kierowcy przy ekranie dotykowym na desce rozdzielczej auta
Spis treści

Jedziesz trasą, w radiu leci coś nieznośnego, więc sięgasz do ekranu. Zanim znajdziesz właściwą stację, mija 5, a czasem 10 sekund. W aucie sprzed 20 lat wystarczały na to 2–3 sekundy spojrzenia. A przy 100 km/h już 3 sekundy to 83 metry jazdy na ślepo.

Ile metrów przejeżdżasz, patrząc w ekran?

Ten przelicznik warto mieć w głowie. Przy 50 km/h samochód pokonuje w 3 sekundy około 42 metrów. Przy 100 km/h robi się z tego 83 metry, czyli prawie długość pełnowymiarowego boiska piłkarskiego.

Na takim odcinku auto przed tobą zdąży zahamować, a pieszy wejść na jezdnię. Przeszkoda, którą przed chwilą dało się spokojnie ominąć, nagle robi się problemem. Do tego 3 sekundy to wariant optymistyczny, bo ustawienie trybu klimatyzacji albo jasności ekranu potrafi trwać dłużej.

Radio dawniej i dziś: to samo zadanie, dwa razy więcej kroków

Allianz Center for Technology porównało w raporcie „Swipe. Tap. Crash.” obsługę radia w typowym rodzinnym aucie klasy średniej z połowy pierwszej dekady XXI wieku i w przeciętnym współczesnym samochodzie. Dawniej wybór stacji wymagał dwóch czynności. Dziś potrzeba czterech, a wzrok ucieka z drogi na 5 do 10 sekund.

Radio nie nauczyło się niczego nowego, dalej po prostu gra wybraną stację. Zmieniła się wyłącznie obsługa. Pokrętło czy przycisk znajduję palcami, bo po kilku tygodniach ręka sama wie, gdzie sięgnąć. Na ekranie trzeba trafić w pole, często przejść przez kilka poziomów menu i jeszcze sprawdzić, czy system zareagował.

Liczy się też projekt systemu. W dwóch współczesnych elektrycznych kompaktach po 20 kierowców wykonywało te same zadania na drodze pozamiejskiej, m.in. wpisywało cel w nawigacji i wybierało utwór. W aucie z lepszym interfejsem łączny czas patrzenia poza drogę był krótszy nawet o 25 proc., czyli o około 3 sekundy.

Co pokazały symulacje Allianz

Allianz razem z firmą CogniBIT zamodelował zachowanie kierowców skupionych, rozproszonych i takich z 0,8 promila alkoholu we krwi. To nie były prawdziwe wypadki, tylko symulacje na modelu poznawczym kierowcy, skalibrowanym danymi o kierunku spojrzenia. We wszystkich czterech scenariuszach rozproszony kierowca wypadł gorzej niż ten po alkoholu.

  • Hamowanie na autostradzie. Gdy auto z przodu gwałtownie hamuje, skupiony kierowca kończy z kolizją w 18,2 proc. przypadków, rozproszony w 54,3 proc. Minimalny czas do zderzenia spada z 1,61 do 0,74 sekundy, a najmniejszy odstęp z 6,9 do 3,1 metra.
  • Dziecko na jezdni. U skupionych kolizją kończy się 3,9 proc. sytuacji, u rozproszonych 11,2 proc. W 39 proc. kolizji rozproszony kierowca w ogóle nie zareagował.
  • Droga z ruchem z przeciwka. Rozproszeni w 5,4 proc. przypadków przekraczali linię i wjeżdżali na przeciwny pas. Skupionym nie zdarzyło się to ani razu.

Co ustawić przed ruszeniem, a czego nie dotykać w czasie jazdy

Autorzy raportu nie demonizują ekranów. Duża mapa, kamera cofania czy czytelne ostrzeżenia potrafią pomagać. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy coś, co dawniej robiło się bez patrzenia, wymaga skupienia wzroku na wyświetlaczu. Dlatego obsługę auta dzielę na dwie grupy.

Na postoju, zanim ruszę:

  1. Wpisuję cel w nawigacji. Według badań z Uniwersytetem Technicznym w Monachium pisanie na ekranowej klawiaturze najbardziej odciąga wzrok od drogi.
  2. Wybieram stację, playlistę albo utwór.
  3. Ustawiam tryb klimatyzacji.
  4. Dopasowuję jasność ekranu.

W trasie nie ruszam:

  • klawiatury ekranowej, czyli żadnego wpisywania adresów ani wyszukiwania,
  • funkcji z przeciąganiem elementów, bo to gest, który zajmuje najwięcej czasu,
  • ustawień schowanych głęboko w menu.

Jeśli coś trzeba zmienić w czasie jazdy, sięgam po fizyczne przyciski, a z ekranu biorę tylko proste gesty: zwykłe przesunięcie palcem albo powiększenie mapy, które okazały się znacznie mniej wymagające. Lepiej przez kilka kilometrów słuchać nie tej stacji, niż przejechać 83 metry bez patrzenia na drogę.

Źródło:

[1]

https://magazynauto.pl/wiadomosci/rozproszenie-uwagi-kierowcy-alkohol-ekrany-badania,aid,6746

Oceń artykuł

Średnia: 5.0 / 5 · 1 ocena

Tagi

ekran dotykowy allianz rozproszenie uwagi bezpieczeństwo jazdy
Autor Radosław Szczepański
Radosław Szczepański
Nazywam się Radosław Szczepański i od czterech lat zgłębiam tajniki techniki jazdy oraz serwisu motocykli. Moja pasja do motocyklizmu zaczęła się w młodym wieku, kiedy to odkryłem, jak wiele radości i wolności niesie ze sobą jazda na dwóch kółkach. W moich tekstach staram się dzielić wiedzą na temat optymalizacji techniki jazdy, a także praktycznych wskazówek dotyczących serwisowania motocykli. W pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego dokładnie sprawdzam źródła i porównuję różne podejścia. Lubię upraszczać złożone tematy, aby były zrozumiałe dla każdego, niezależnie od poziomu doświadczenia. Zawsze staram się dostarczać aktualne i użyteczne treści, które pomogą innym w ich motocyklowych przygodach.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz