Otwierasz bagażnik po mroźnej nocy, a w kanistrze AdBlue zamiast płynu widzisz zbitą, krystaliczną masę. Nie wylewaj go. AdBlue krystalizuje poniżej około −11°C, a Shell i Yara podają, że po rozmrożeniu nadal nadaje się do użycia. Nie wolno go tylko „zabezpieczać” wodą ani odmrażaczem.
Zamarznięty kanister: wylać czy poczekać?
Poczekać. AdBlue to roztwór, w którym 32,5% stanowi mocznik, a 67,5% woda. Dlatego na mrozie zachowuje się podobnie do wody i poniżej mniej więcej −11°C zaczyna krystalizować. Sama zmiana stanu skupienia nie psuje produktu. Gdy płyn wróci do stanu ciekłego, można go normalnie użyć.
Jest jeden wyjątek. Rozmrożenie nie ratuje płynu zanieczyszczonego ani takiego, którego pochodzenia nie znasz. Jeśli kanister stał otwarty albo ktoś przelał zawartość do przypadkowej butelki, lepiej go nie używać.
Na przyszłość zmień miejsce przechowywania. Shell odradza trzymanie AdBlue zimą na zewnątrz, a Yara zaleca chronić go przed słońcem i skrajnymi temperaturami. Ja trzymam zapas w oryginalnym, zamkniętym opakowaniu i kieruję się tym, co napisano na etykiecie. Nie wożę też wielkiego kanistra „na wszelki wypadek”, bo cała jego zawartość nie zawsze zmieści się w zbiorniku auta.
Trzy sytuacje, których nie warto mylić
Mróz, niski poziom i usterka to trzy różne informacje. Zanim cokolwiek kupisz albo dolejesz, ustal, z którą masz do czynienia.
- Zapas w opakowaniu. Sprawdzasz etykietę, warunki przechowywania i czystość płynu. Zamarznięcie nie jest powodem do wyrzucenia.
- Komunikat o niskim poziomie. Volkswagen objaśnia go jako wezwanie do uzupełnienia. Może mu towarzyszyć ostrzeżenie, że po przejechaniu określonej liczby kilometrów silnika nie da się uruchomić. Nie zwlekaj z reakcją: zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu i sprawdź w instrukcji, jak uzupełnić płyn w twoim modelu.
- Usterka albo niejasny komunikat. To sprawa dla serwisu. Kolejny kanister nie wyjaśni przyczyny problemu.
Producenci aut stosują ogrzewanie lub izolację zbiornika AdBlue, ale rozwiązania różnią się między modelami. Nie każdy zimowy komunikat jest więc normalny. Przed telefonem do serwisu zrób na postoju zdjęcie komunikatu i zanotuj podany zasięg oraz moment, w którym się pojawił. Dopisz też, kiedy i jakim produktem ostatnio uzupełniano płyn.
Czego nie dolewać do AdBlue
Pomysł, żeby rozcieńczyć płyn albo dodać do niego coś przeciw zamarzaniu, wraca co zimę. To błąd, bo zmienia skład roztworu, którego potrzebuje układ oczyszczania spalin.
- Woda. Yara wprost ostrzega przed mieszaniem jej z AdBlue.
- Paliwo, olej i inne ciecze. Obowiązuje ta sama zasada.
- Środki przeciw zamarzaniu. Škoda wyraźnie przed nimi przestrzega.
- Lejek lub pojemnik po oleju. Używaj czystego sprzętu przeznaczonego wyłącznie do AdBlue.
Kupuj produkt zgodny z normami wskazanymi przez producenta auta, w tym ISO 22241/1, w zamkniętym opakowaniu. Pamiętaj też, że AdBlue nie jest zimowym dodatkiem do diesla. Trafia do układu wydechowego, a nie do silnika, i ma własny, osobny zbiornik.
Gdzie jest wlew i co, jeśli AdBlue trafi do baku?
Miejsce wlewu sprawdź w instrukcji swojego samochodu. Nie zgaduj po kolorze korka ani po zdjęciu innej wersji tego samego modelu. Nie każdy diesel ma układ SCR i w ogóle potrzebuje AdBlue. Jeżeli nie masz pewności, który otwór jest właściwy, zleć uzupełnienie serwisowi.
Gdy płyn mimo wszystko wyląduje w zbiorniku oleju napędowego, Škoda zaleca jedno: nie uruchamiać silnika i zwrócić się do autoryzowanego serwisu. Nie odpalaj auta na próbę, żeby sprawdzić, czy pojedzie.