Zimówki z nieznanego sklepu kupuję za pobraniem. Fałszywe sklepy znikają z przelewem

Radosław Szczepański .

3 listopada 2026

Komplet czterech opon zimowych ustawionych w garażu
Spis treści

Znalazłeś komplet zimówek wyraźnie taniej niż wszędzie indziej, w sklepie, o którym nigdy nie słyszałeś? Zanim klikniesz „zamawiam”, wybierz płatność za pobraniem. Fałszywe sklepy z oponami żyją z przedpłat: biorą przelew i znikają. W Lubuskiem kierowcy stracili tak w ostatnich dniach ponad 4 tys. zł.

Listopad to miesiąc, w którym wszyscy naraz szukają zimówek. Porównujemy ceny, polujemy na rabaty i coraz częściej kupujemy w sieci. Oszuści dobrze o tym wiedzą i właśnie na ten sezon zastawiają sidła.

Jak działa fałszywy sklep z oponami

Schemat jest prosty. Przestępcy wrzucają ogłoszenia, stawiają fikcyjny sklep internetowy albo podszywają się pod firmę, która naprawdę istnieje. Kuszą niską ceną, dużym rabatem i obietnicą szybkiej wysyłki. Gdy przelew dotrze na ich konto, sprzedawca przestaje odbierać telefon i odpisywać, a opony nigdy nie przyjeżdżają.

Lubuska policja przyjęła w ostatnich dniach dwa zawiadomienia w takich sprawach. Poszkodowani zamawiali opony na stronach, które dziś już nie działają. Razem stracili ponad 4 tys. zł.

Dlatego przy sklepie, którego nie znam, zawsze wybieram pobranie. Płacę kurierowi dopiero przy odbiorze paczki, więc jeśli paczka nie przyjedzie, moje pieniądze nie trafią do oszusta. Fałszywy sklep, który żyje z przedpłat, na takim zamówieniu nic nie zarobi.

Pięć rzeczy do sprawdzenia przed kliknięciem „zamawiam”

Zanim przejdę do koszyka, robię szybką kontrolę. Zajmuje kilka minut, a oszczędza nerwów i pieniędzy.

  1. Adres strony. Czytam go znak po znaku. Oszuści potrafią skopiować wygląd sklepu znanego sprzedawcy i zmienić tylko adres, więc ładna i znajomo wyglądająca strona niczego nie dowodzi.
  2. Dane firmy. Szukam nazwy, adresu i numeru telefonu, a potem sprawdzam, czy te dane pojawiają się gdzieś poza samą stroną. Do tego czytam opinie innych klientów. Brak danych albo zero śladów w sieci to dla mnie koniec zakupów w tym miejscu.
  3. Cena na tle innych sklepów. Ten sam rozmiar i model porównuję w kilku miejscach. Jeśli jedna oferta wyraźnie odstaje w dół, a rabat wygląda na zbyt hojny, traktuję to jako sygnał ostrzegawczy, a nie okazję.
  4. Presja czasu. Komunikaty, że promocja zaraz się skończy albo zostały ostatnie sztuki, mają skłonić do zapłaty bez zastanowienia. Uczciwy sprzedawca nie musi mnie poganiać.
  5. Sposób płatności. Jeśli sklep nie daje opcji pobrania, a każe przelać pieniądze na prywatne konto nieznanej osoby, rezygnuję od razu.

Czy każda przedpłata jest podejrzana?

Nie. Przelew czy szybka płatność w sklepie, który znam i który przeszedł moją kontrolę, to normalna sprawa. Ryzyko rośnie wtedy, gdy płacę z góry komuś, kogo nie potrafię zweryfikować. W takiej sytuacji pobranie jest najprostszym zabezpieczeniem, jakie mam pod ręką.

Pobranie nie zwalnia jednak z pozostałych punktów listy. Chroni przed sytuacją, w której płacę, a towar nie przychodzi, ale sklep i tak powinien przejść sprawdzenie adresu, danych firmy i ceny.

Co zrobić, gdy pieniądze już przepadły?

Jeśli mimo ostrożności dałeś się złapać, nie czekaj i jak najszybciej zgłoś sprawę na policję. Przygotuj przy tym dowody:

  • potwierdzenie przelewu lub innej płatności,
  • całą korespondencję ze sprzedawcą, czyli maile, wiadomości i SMS-y,
  • dane strony, na której złożyłeś zamówienie: adres, nazwę sklepu i zrzuty ekranu oferty.

Ze zrzutami ekranu nie warto zwlekać. Strony, na których kupowali poszkodowani z Lubuskiego, już nie działają, a gdy sklep zniknie z sieci, trudno potem pokazać policji, jak wyglądał i pod jakim adresem działał.

Źródło:

[1]

https://autokult.pl/nowy-sposob-oszustow-policja-ostrzega,7346694097979840a

Oceń artykuł

Średnia: 5.0 / 5 · 1 ocena

Tagi

opony zimowe oszustwa internetowe zakupy online policja
Autor Radosław Szczepański
Radosław Szczepański
Nazywam się Radosław Szczepański i od czterech lat zgłębiam tajniki techniki jazdy oraz serwisu motocykli. Moja pasja do motocyklizmu zaczęła się w młodym wieku, kiedy to odkryłem, jak wiele radości i wolności niesie ze sobą jazda na dwóch kółkach. W moich tekstach staram się dzielić wiedzą na temat optymalizacji techniki jazdy, a także praktycznych wskazówek dotyczących serwisowania motocykli. W pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego dokładnie sprawdzam źródła i porównuję różne podejścia. Lubię upraszczać złożone tematy, aby były zrozumiałe dla każdego, niezależnie od poziomu doświadczenia. Zawsze staram się dostarczać aktualne i użyteczne treści, które pomogą innym w ich motocyklowych przygodach.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz